strona główna
Albumy :: Teksty źródłowe :: Forum :: Zaloguj
Ostatnio dodane :: Ostatnie komentarze :: Najpopularniejsze :: Top Lista :: Ulubione :: Szukaj


Dawna siedziba pierwszej w Kielcach biblioteki publicznej
ul. Wesoła – kamienica wybudowana przez piekarza Antoniego Suligę w latach 1899-1901. Od 1909 r. siedziba pierwszej w Kielcach Biblioteki Publicznej, w okresie okupacji hitlerowskiej miejsce tajnych Kursów Uniwersyteckich prowadzonych przez wykładowców Uniwersytetu Ziem Zachodnich i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Oceń te zdjęcie (obecna ocena : 1.6 / 5 głosów: 37)
Do niczego
Słabe
Niezłe
Dobre
B. dobre
Doskonałe
Eliza [15 Październik, 2006 @ 11:11 PM]
A co znajduje sie obecnie w tej kamienicy?
Jarek [16 Październik, 2006 @ 01:19 PM]
Przechodziłem tam dzisiaj. W tej kamienicy są teraz prywatne mieszkania. Za tymi białymi drzwiami po prawej stronie zdjęcia znajduje się taki kameralny sklepik spożywczy. Dwie bramy wcześniej jest Wojskowa Komenda Uzupełnień... Też ciekawa instytucja!
Eliza [16 Październik, 2006 @ 03:00 PM]
Jarus :), tam tez dzisiaj byles?Zazdroszcze Ci tego latania po kochanych Kielcach :)
Jarek [17 Październik, 2006 @ 08:14 AM]
robię co mogę dla ciekawych naszego ładnego miasta emigrantek...
Eliza [17 Październik, 2006 @ 08:21 AM]
A jest ich wiecej? ;)
Jarek [17 Październik, 2006 @ 08:28 AM]
Nie jestem w temacie jeśli chodzi o statystykę...W każdym razie Ty jesteś jak na razie najbardziej dociekliwa tego co dzieje się w Kielcach... :-)
Eliza [17 Październik, 2006 @ 08:36 AM]
Bo ja pewnie najbardziej tesknie ...
Jarek [17 Październik, 2006 @ 08:40 AM]
W końcu to co widać na tych zdjęciach to Twoja dawna dzielnica! :-)
Eliza [17 Październik, 2006 @ 08:59 AM]
A moze i Twoja tez....Moze nawet jestes chlopcem nazywanym "Kipa" z dawnej szkoly nr. 13..., On mial tez wielkie zamilowanie do motocykli... Kto wie....
Jarek [17 Październik, 2006 @ 09:12 AM]
Nie chodziłem do szkoły nr 13. a gości o pseudonimie " Kipa " jest w Kielcach sporo... Mnie się jakoś przezwiska nie imały... :-( A mieszkam też w innym rejonie Kielc ... Ale fajnie, ze ten Twój koleś lubił motocyklizm! :-)
Eliza [17 Październik, 2006 @ 01:17 PM]
Moim kolesia nie byl... Tego pseudonimu nie nadano mu bez przyczyny :)Kazdy ma jakies zamilowania,ale szkoda ze jego bylo akurat dosc obrzydliwe... Pomijajac motocyklizm oczywiscie ;) :))
Jarek [17 Październik, 2006 @ 02:10 PM]
No cóż... Może gościu cierpiał na tak zwany chroniczny katar...
Eliza [17 Październik, 2006 @ 04:13 PM]
Niestety w gre wchodzila tylko konsumpcja :(
Jarek [17 Październik, 2006 @ 11:26 PM]
Taki pech... jestem teraz na Uroczysku u kolegi Rufia ( ktory jest rodem z tego osiedla ). Masz od nas bardzo serdeczne pozdrowienia! Wszystkiego dobego po kres Twych dni !!! ;-)
Eliza [18 Październik, 2006 @ 12:53 AM]
Ale bomba :)) Dzieki ... Pozdrowienia dla Ciebie, oraz dla jakze mi juz znanego kolegi Rufia ;) :)))...Buzki....
Jarek [18 Październik, 2006 @ 08:02 AM]
O rany boskie! Ledwo żyję po wczorajszym spotkaniu z kolegą zwanym Rufio ( rodem z osiedla Uroczysko ). Masz Elizo od niego życzenia WSZYSTKIEGO N A J W S P A N I A L S Z E G O !!! No i powoli oswajamy się z myślą, że niezadługo pojawisz się w sławnym mieście - Kielcach... :-)
Eliza [18 Październik, 2006 @ 08:21 AM]
:)) To on Tez juz na mnie czeka? :)) Tak wlasnie myslalam gdy czytalam Twoj wczorajszy komentarz.. Ze dzisiaj bedziesz pewnie umierajacy ;) ale co tam... dla dobrej sprawy trzeba sie czasami poswiecic ;) :)
Jarek [18 Październik, 2006 @ 08:31 AM]
Już w 1984 roku Budka Suflera miała taki ( nadający się na tę okazję ) numer : " Dobrej zabawy nigdy dość " . Kolega zwany Rufio ( rodem z osiedla Uroczysko ) wyraża nadzieję, że jakoś się spotkacie, kiedy będziesz Elizo w naszym nader miłym mieście... No cóż - pozostaje nam tylko czekać!... :-)
Eliza [18 Październik, 2006 @ 09:53 AM]
Bardzo chetnie spotkam kolege Rufia... Oczywiscie...To sam zaszczyt spotkac gwiazde kieleckich komentarzy...
Jarek [18 Październik, 2006 @ 10:20 AM]
Wydaje mi się, że od jakiegoś czasu to Ty Elizo wyrastasz na Gwiazdę kieleckich komentarzy.... :-)
Eliza [18 Październik, 2006 @ 10:30 AM]
Dzieki ,mam wspanialego nauczyciela ;)
Jarek [18 Październik, 2006 @ 10:32 AM]
Myślisz o tym ze szkoły?... P.S. Będę dzisiaj w tym sklepie widocznym na fotografii. czy pozdrowić załogę od Ciebie?
Eliza [18 Październik, 2006 @ 10:38 AM]
Oczywiscie! pozdrow serdecznie i zjedz za mnie "krowke mordoklejke" :))
Jarek [18 Październik, 2006 @ 10:42 AM]
O ile będą mieli taki towar na stanie - to z całą chęcią! ;-)
Eliza [18 Październik, 2006 @ 01:41 PM]
No i byles w tym sklepie? Miales poklejone zeby? :) ;)
Jarek [19 Październik, 2006 @ 07:33 AM]
Byłem, krówki były bardzo smaczne!
Eliza [19 Październik, 2006 @ 08:26 AM]
A to szczesciarz z Ciebie...:);)
Jarek [19 Październik, 2006 @ 08:57 AM]
Myślę, że do Twojej wizyty w Kielcach ten sklep będzie jeszcze egzystował...
Eliza [19 Październik, 2006 @ 11:58 AM]
Pierwsze co zrobie, to pobiegne na Zeromskiego... tam zaopatrze sie w produkty jak: piernik,Krowki,landrynki,kielbaske wiejska,paczki,bulki z jagodami... ale bedzie uczta...Mysle jednak,ze po takim obzartwie tez bede zmuszona do szybkiego chodzenia po uroczych Kielcach ;) :)) ......
Jarek [19 Październik, 2006 @ 12:04 PM]
Po takiej uczcie to jednak trzeba nieco odpocząć... W tym sklepie ze zdjęcia też mają takie specjały!... No i nie tak daleko stamtąd na Żeromskiego! :-)
Eliza [19 Październik, 2006 @ 12:09 PM]
Owszem,najpierw odpoczne ,a potem pofrune w rejs...
Jarek [19 Październik, 2006 @ 12:15 PM]
Mam nadzieję, że Kielce tak jak dawniej oczarują Cię swoją urodą...
Eliza [19 Październik, 2006 @ 12:25 PM]
Mysle ,ze nawet bardziej...
Jarek [19 Październik, 2006 @ 12:59 PM]
Rzeczywiście, miasto ostatnio sporo zyskało na wyglądzie... :-)
Eliza [19 Październik, 2006 @ 01:21 PM]
napewno tak,ale nie tylko dlatego...Nigdy wczesniej nie bylam tak zainteresowana roznymi szczegolami,wyrzezbieniami,rocznikami starych kamienic, a nawet ich historia. Poprostu polykam wszystko co zwiazane jest z Kielcami...
Jarek [19 Październik, 2006 @ 01:27 PM]
Przecież Kielce to Twoje rodzinne miasto!... :-)
Eliza [19 Październik, 2006 @ 02:05 PM]
Az mi sie chce spiewac... "Ach Kieleckie jakie cudne"... :)
Jarek [19 Październik, 2006 @ 02:14 PM]
A na razie czekamy kiedy zaszczycisz swoją osobą miejsce widoczne na fotografii ... :-)
Eliza [20 Październik, 2006 @ 12:39 AM]
Jak nie bede juz miala pieniedzy to i nawet zjem w Domu Pomocy Spolecznej ;) :)
Jarek [20 Październik, 2006 @ 07:03 AM]
Wbrew pozorom - Kielce to nie jest aż tak obłędnie drogie miasto... ;-)
Eliza [21 Październik, 2006 @ 10:21 AM]
No to zjem dla samej rzeczy,a potem zrobie zdjecie....
Jarek [21 Październik, 2006 @ 01:37 PM]
Ta Twoja kronika fotograficzna zapowiada się bardzo atrakcyjnie! :-)
Eliza [25 Październik, 2006 @ 12:26 AM]
owszem,tez tak mysle... Jak i cale moje lato ;)
Jarek [25 Październik, 2006 @ 07:06 AM]
Ciekawe, czy w Twojej kolekcji będzie też zdjęcie tej kamienicy?...
Eliza [26 Październik, 2006 @ 10:39 AM]
Jarku ,napewno... Kazda kamienica ,znaczaca cos dla Kielc, bedzie miala tam swoje honorowe miejsce...
Jarek [26 Październik, 2006 @ 03:06 PM]
A co sądzisz Eliza o blokach z Uroczyska, Szydłówka, Czarnowa, czy też ewentualnie Sadów lub Bocianka ? Czy także te osiedla też są Elizo w Twoich planach fotograficznych?
Eliza [27 Październik, 2006 @ 01:21 AM]
Wszystkie sa w moich planach...
Jarek [27 Październik, 2006 @ 06:52 AM]
Zanosi się na nader ciekawy album o sławnym mieście Kielcach! :-) Ciekawe też, zdaje się , będą panoramy osiedli Świętokrzyskie i Na Stoku. Nie mówiąc o KSM-ie...
Eliza [27 Październik, 2006 @ 02:40 PM]
Jezeli jestes w stanie zalatwic helikopter ,to panoramy i zdjecia z lotu ptaka beda niesamowite...
Jarek [27 Październik, 2006 @ 02:58 PM]
Na lotnisku w Masłowie latem są takie imprezy pod tytułem " Lot nad Kielcami ". Aczkolwiek sprzęt latający jest nieco wiekowy, to chętnych nie brakuje....
Eliza [27 Październik, 2006 @ 03:00 PM]
hmmm,to moze pozyczymy gdzies balona... :)
Jarek [27 Październik, 2006 @ 03:13 PM]
Jeśli chodzi o baloniarstwo, to w Kielcach stosunkowo łatwo jest o takie szklane balony do wina...
Eliza [27 Październik, 2006 @ 03:19 PM]
Hehehehe... Po takich tez da sie latac, ale nie o takie latanie mi chodzi ... ;):)
Jarek [27 Październik, 2006 @ 03:26 PM]
A szkoda, bo takie szklane balony z dobrą zawartością mają swój urok... ;-)
Eliza [30 Październik, 2006 @ 01:58 PM]
Wiem... Niedawno pilam z takiego u mojej kolezanki... Niestety zatrulysmy sie porzadnie... Tak to jest jak baby nie wiedza co robia... ;)
Jarek [30 Październik, 2006 @ 02:32 PM]
Zaszkodził wam wyrób, czy ilość?
Eliza [30 Październik, 2006 @ 02:40 PM]
Wyrob Jarus,wyrob.... ;)
Jarek [30 Październik, 2006 @ 03:11 PM]
Też mi się kiedyś na Herbach trafiła taka berbelucha... Nie miał gościu pojęcia o robieniu kompotów, a brał się za domowy wyrób wina. Od tamtej checy na Herbach wino z balona kosztuję tylko u koneserów... :-)
Eliza [30 Październik, 2006 @ 03:25 PM]
Moja kolezanka tez nie miala pojecia o tym co robi... Myslala ,ze jak nasypie troszke cukru i drozdzy ,a potem wsadzi ten balon pod stol,to za tydzien bedzie pierwszorzedne winko... Jaka wielka pomylka...
Jarek [31 Październik, 2006 @ 07:08 AM]
To nie miało prawa się udać... Ale i w Kielcach tacy dyletanci też bywają!... Przypuszczam, że nawet tu , na Wesołej! :-)
Eliza [31 Październik, 2006 @ 10:17 AM]
Na szczescie bylo to poraz pierwszy i ostatni raz... Przynajmniej dla mnie....
Jarek [31 Październik, 2006 @ 12:59 PM]
Masz rację! A dużo przyjemniejszy byłby jednak lot balonem nad Kielcami...
Eliza [15 Listopad, 2006 @ 11:13 PM]
O wiele... :) Nawet przez ten fantastyczny widok ktory jest o 100% lepszy niz blizkie spotkanie z sedesem ;) :)
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 08:02 AM]
W pewnych kieleckich kręgach towarzyskich takie sytuacje nazywa się " rozmową z lwem "... A same Kielce widziane z przestworzy są naprawdę piękne... :-) Chyba, że ktoś cierpi na chorobę lokomocyjną... W takim przypadku raczej trudno jest czerpać pełną satysfakcję z oglądania Kielc i okolic...
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 09:33 AM]
Na szczescie na taka nie cierpie...Skoczylabym do balonu natychmiast,jezeli ktoz by mnie zaprosil na taki lot nad Kielcami :)
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 09:39 AM]
Pozostaje Ci zatem czekać na oferty... Chociaż prędzej chyba zaproszą Cię do balonu, ale celem degustacji zawartości... ;-)
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 09:47 AM]
Hehehehe... Tez tak mysle... Ale i to dobre... Po wypiciu kilku szklanek zawartosci takiego balona , widoki miasta Kielc, tez musza byc Ekstra ;) :)
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 10:04 AM]
Niektórym po spożyciu wina marki " Baba Jaga " także Kielce podobały się podwójnie! Dawniej w naszym mieście mawiano: " Chcesz pracować jak maszyna - pijaj wina z Bodzentyna! " . :-)
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 10:10 AM]
Wlasnie wczoraj ktos mnie nazwal Baba Jaga... Co za fantastyczny komplement.... :)) Chetnie napije sie tego wina , a nawet wezme jedno ze soba na pokaz...
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 11:13 AM]
Niestety - akcja odwołana! :-( Firmy " Owin " już nie ma i wino marki " Baba Jaga " jest aktualnie nie do zdobycia na rynku kieleckim... :-( Pozostało tylko pismo " Nasza Baba Jaga " ...
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 11:21 AM]
Baba Jaga nieboszczka nie doczekala sie mojego przyjazdu :(
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 11:52 AM]
Piszesz Elizo o tanim winie, czy o gazecie? ;-)
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 01:02 PM]
Winie z super oryginalna nazwa... A moze sa inne o podobnych nazwach?
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 01:27 PM]
Tego tu nie brakuje! Ostatnio wśrod młodzieży robi furorę jabolek o wdzięcznej nazwie: " Jabłuszko Sandomierskie " made in ZPOW Dwikozy
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 03:41 PM]
Myslalam raczej o nazwach bardziej drastycznych... N.p. "Krew Byka" albo Wino "Rytualne" ...
Jarek [17 Listopad, 2006 @ 08:39 AM]
Twórcy nazw polskich tanich win wykazują dużą inwencję. Bywały trunki o nazwach: " Tytan ", " Cosmos ", a zdarzył się też " Łomot "...
Eliza [17 Listopad, 2006 @ 01:55 PM]
Hihihi ...takze pomyslowcow jest dosc... :) alé wina o nazwie "Odchyl" chyba jeszcze nie bylo (i pewnie nie bedzie)... :)
Jarek [17 Listopad, 2006 @ 02:07 PM]
widziałem kiedyś w sklepie wynalazka marki : " Mocny Byk " .
Eliza [17 Listopad, 2006 @ 02:19 PM]
To tez oryginal :) Jakby sie nie nazywaly te wina to fajnie sie je pije i po nich spiewa... szkoda tylko,ze czasami mamy z sedesem rozmowy "w cztery oczy"... :))
Jarek [17 Listopad, 2006 @ 03:01 PM]
A jeszcze, jeżeli spożywamy te trunki w środowisku artystycznym , to wtedy mamy typowe " Porzyganie z Cyganerią "... W Kielcach udalo mi się kilkakrotnie przeżyć takie historie... ;-)
Eliza [30 Listopad, 2006 @ 12:19 AM]
Ale musisz miec wspomnien... ;) :)
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 07:17 AM]
No cóż... Żyjąc w tym uroczym mieście, człowiek jest także narażony na spotkania z przeróżnymi oryginałami... :-)
Eliza [30 Listopad, 2006 @ 01:25 PM]
Mowisz w tej chwili o sobie? Bo owszem, ja uwazam ,ze jestes bardzo oryginalny ;) :))
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 03:18 PM]
A mnie się wydaje, że mieszczę się w normie... Ale subiektywna ocena nie może przecież być miarodajna... :-)
Eliza [18 Grudzień, 2006 @ 12:57 AM]
Jarus , zapewniam Cie, (prawie nigdy nie klame ;) ) ze jeszcze nigdy nie natrafilam na tak milego, sympatycznego , a zarazem inteligentnego faceta z Kielc... Kobiety pewnie za Toba lataja jak za Benny Hill'em...(angielski komik) ;) :))
Jarek [18 Grudzień, 2006 @ 02:08 PM]
Sytuacja zrobiła się nieco patowa... Gdybym potwierdził - wyjdę na samochwałę... Zaprzeczę - pomyślisz, że zgrywam się na skromnego...
Eliza [19 Grudzień, 2006 @ 01:56 AM]
Takze odpowiedz jest jednoznaczna ! Wiedzialam ! ;) :))
Jarek [19 Grudzień, 2006 @ 08:41 AM]
Podobno jednak nic w naszym życiu nie jest jednoznaczne...
Eliza [19 Grudzień, 2006 @ 09:30 AM]
Teraz nie bedziemy filozofowac ;) :) Juz i tak wiem swoje ... :))
Jarek [19 Grudzień, 2006 @ 10:03 AM]
Dziewczyny rodem z Kielc z reguły są dobrze poinformowane... ;-)
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 01:13 AM]
Dlatego tez najlepiej tylko przytakiwac ;) :)...
Jarek [21 Grudzień, 2006 @ 07:44 AM]
Albo mieć swoje niezachwiane zdanie...
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 01:40 PM]
Jezeli sie lubi kogucie bijatyki ;):))
Jarek [22 Grudzień, 2006 @ 06:58 AM]
Takie walki były niegdyś modne w podkieleckich wioskach...