strona główna
Albumy :: Teksty źródłowe :: Forum :: Zaloguj
Ostatnio dodane :: Ostatnie komentarze :: Najpopularniejsze :: Top Lista :: Ulubione :: Szukaj


Skrzyżowanie ulic J. Słowackiego i Prostej
Skrzyżowanie ulic J. Słowackiego i Prostej – na pierwszym planie zabytkowa kamienica z 1914 r., w głębi pałacyk Hueta (1908 r.)
Oceń te zdjęcie (obecna ocena : 1.8 / 5 głosów: 35)
Do niczego
Słabe
Niezłe
Dobre
B. dobre
Doskonałe
Eliza [09 Wrzesień, 2006 @ 08:57 PM]
Te balkony wygladaja odrobine niebezpiecznie... Kamienica naprzeciw jest piekna,chociaz nalezy jej sie maly remont. Chodzilam ta ulica codziennie jako uczennica szkoly nr.13 nie mowiac o wszystkich wizytach lekarskich w przychodni na Slowackiego...
Jarek [11 Wrzesień, 2006 @ 02:12 PM]
Rzeczywiście, trochę tu zaczyna lecieć tynk... Pałacyk Hueta wygląda na opuszczony. Niedobrze! Żle by się stało gdyby zniszczał... W miejscu szkoły nr 13 stoi teraz budynek Sądu Administracyjnego.
Eliza [02 Październik, 2006 @ 11:55 AM]
Jak to w miejscu?A co sie stalo z trzynastka?
Jarek [02 Październik, 2006 @ 06:25 PM]
Szkołę numer trzynaście przeniesiono do budynku szkoły nr sześć - naprzeciwko szpitale położniczego na Prostej...
Eliza [03 Październik, 2006 @ 05:03 PM]
A co sie stalo z Krolem?:(
Jarek [04 Październik, 2006 @ 08:14 AM]
Niestety, na nowym frontonie byłej szkoły Król Władysław Jagiełło jest już nieobecny...
Eliza [04 Październik, 2006 @ 09:38 AM]
Ciekawe ktora to madra glowa wymyslila takie projekty!
Jarek [04 Październik, 2006 @ 01:52 PM]
Myślisz, że się przyzna?
Eliza [04 Październik, 2006 @ 10:52 PM]
Pewnie i nie...:( Do szkoly nr 6 chodzilam do przedszkola...A mama do szkoly wieczorowej...
Jarek [05 Październik, 2006 @ 02:27 PM]
Takie to były wesołe czasy! No nie Eliza?
Eliza [09 Październik, 2006 @ 08:17 PM]
Akurat tego przedszkola nie lubilam, ale czasy z Zeromskiego to te najlepsze...
Jarek [10 Październik, 2006 @ 07:03 AM]
teraz na ulicy Żeromskiego też jest ciekawie!
Eliza [11 Październik, 2006 @ 12:00 AM]
Niestety,te czasy sie juz nigdy nie wroca... ale za to wspomnien mam tyle, ze ho ho
Jarek [11 Październik, 2006 @ 10:43 AM]
A może będziesz miała jeszcze jakieś nowe?... W dawnych Kielcach nadal jest ciekawie!
Eliza [11 Październik, 2006 @ 10:56 AM]
Bez watpienia;)
Jarek [11 Październik, 2006 @ 11:21 AM]
Chyba Twojego przebogatego materiału wspomnieniowego starczy na porządny album z tematyką kielecką w roli głównej!...
Eliza [11 Październik, 2006 @ 11:40 AM]
Calkem mozliwe ,ze po powrocie do domu napisze ksiazke...
Jarek [11 Październik, 2006 @ 11:48 AM]
Zanosi się na sporą sensację literacką... A że Kielce są barwnym miastem, więc materiału pisarskiego Ci chyba nie zabraknie! :-)
Eliza [21 Październik, 2006 @ 10:33 AM]
A jezeli by kiedys zabraklo ,to chyba mi pomozesz ? ;)
Jarek [21 Październik, 2006 @ 01:40 PM]
Czemu nie! Ale w Kielcach sporo się dzieje, więc materiał sam się tworzy... A Ty Elizo przecież jesteś w tematyce kieleckiej na bieżąco! :-)
Eliza [25 Październik, 2006 @ 12:14 AM]
Wiesz Jarku,ze ja juz myslalam o czyms takim w wieku lat 18... Nawet zaczelam wtedy spisywac rozne historie z zycia ul.Zeromskiego... Niestety slad za tym przepadl,a szkoda....
Jarek [25 Październik, 2006 @ 07:12 AM]
Może da się to odtworzyć w pamięci, choćby fragmentarycznie...
Eliza [26 Październik, 2006 @ 10:36 AM]
Pewnie ,ze sie da ,ale to juz nie jest to... Mysle ,ze bedzie lepiej gdy spotkam sie z czlonkami paczki bramy 34 ;) :)
Jarek [26 Październik, 2006 @ 11:40 AM]
Może się spotkacie w wakacje 2007 roku...
Eliza [26 Październik, 2006 @ 02:04 PM]
Taka mam wlasnie nadzieje... Oczywiscie ,nie bedziemy sie juz pewnie zabawiac w podchody,ale napewno wymysli sie jakis mily wieczor...
Jarek [26 Październik, 2006 @ 03:15 PM]
Na przykład w ogrodzie willi Hueta na ulicy Słowackiego w Kielcach ...
Eliza [27 Październik, 2006 @ 01:01 AM]
Hahahahahaha.... Pewnie ,czemu nie...O ile bedzie tam wolne... Z tego co pamietam to do tak atrakcyjnych miejsc sa kolejki ;) :))
Jarek [27 Październik, 2006 @ 07:01 AM]
W ogrodzie willi Hueta jest luz i cisza. Jedynie co może przeszkadzać , to miejscowi wielbiciele jaboli. Ale i oni dają się oswoić... ;-)
Eliza [27 Październik, 2006 @ 02:52 PM]
Wlasnie o takich kolejkach myslalam... :) Bedac w Kielcach 15 lat temu,zaprosilam cala stara paczke na dobre wisniowe wino z Pewexu...Niestety mielismy dosyc wielki problem ze znalezieniem dobrego miejsca do spozywania tego wina...Wszedzie bylo zajete :) Po dluzszych poszukiwaniach,udalo nam sie znalesc jakis fajny gaik...Ale od razu po kilku lykach trafili tez tam inni goscie, ktorzy tez byli spragnieni... "O k---a tu tez zajete! "-krzyknol jeden z nich... Takze wlasnie takie kolejki mialam n...
Jarek [27 Październik, 2006 @ 03:01 PM]
W ogrodzie willi Hueta aż takich tłumów nie ma...
Eliza [30 Październik, 2006 @ 02:06 PM]
Ale moze ludzie mieszkajacy tam beda rzucac po nas czym sie da....
Jarek [30 Październik, 2006 @ 02:49 PM]
Z tego co widziałem, to nie drażnią tubylców ogrodowe libacje. Aby spokojnie i bez ryków...
Eliza [03 Listopad, 2006 @ 06:03 PM]
Tych "rykow" nie moge zagwarantowac bo wino budzi zawsze we mnie, wszechstronna piosenkarke.... :)) ;)
Jarek [06 Listopad, 2006 @ 08:05 AM]
Popisy wokalne w stanie małego wstawienia są na porządku dziennym. Także w Kielcach... A ponoć najmocniejsze wino, to mszalne: jeden pije - wszyscy śpiewają... ;-)
Eliza [15 Listopad, 2006 @ 11:25 PM]
hehehehehehehehe .... zaraz sie posikam :)) i wybudze ze snu :) Musze to jutro komus opowiedziec ;) :))
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 08:11 AM]
Dobrze, że świetny humor Cię Elizo nie opuszcza! Ale ludzie rodem z Kielc juz tak mają! :-) P.S. A co do popisów wokalnych po spożyciu: w tym temecie polecam piosenkę " Leżę " zespołu Piersi.
Eliza [19 Listopad, 2006 @ 10:56 PM]
Zaraz sciagne :) Ale co do tego obrypanego domu ,to cos mi sie kojarzy ,ze tam gdzies na parterze byl maly sklepik w ktorym na przerwach kupowalam lizaki nazwane imieniem lysego kryminalnego inspektora...
Jarek [20 Listopad, 2006 @ 08:06 AM]
Sklepu spożywczego na rogu Prostej i Wojska Polskiego już nie ma... Dzieci kupowaly tam lizaki " Kojak ", a dorośli gorzałę o objętości wziętej od tytułu popularnego polskiego serialu kryminalnego : " 07 zgłoś się " ... ;-) :-) P.S. Jak Ci się podoba piosenka pod tytułem " Leżę " ?
Eliza [20 Listopad, 2006 @ 11:37 AM]
Jeszcze nie udalo mi sie scisagnac tej piosenki ,ale caly czas probuje ...
Jarek [20 Listopad, 2006 @ 11:57 AM]
Przechodzilem wczoraj obok tego ogrodu, i rzeczywiście ; jakiś gościu mial tam seans pod tytułem - " leżę,leżę... uwaliłem się jak zwierzę... czystą wódką! ". Cytat z tej piosenki idealnie oddaje jego ówczesny stan... ;-)
Eliza [20 Listopad, 2006 @ 12:24 PM]
To musi byc nie zla piosenka... Napewno Jarku znasz ja cala na pamiec ;) :)
Jarek [20 Listopad, 2006 @ 12:48 PM]
A owszem... Tobie Elizo zapewne też się spodoba! :-)
Eliza [20 Listopad, 2006 @ 12:56 PM]
Pewnie spiewales ja nie raz ,tak wlasnie lezac w stanie niewladnosci ;) :)
Jarek [20 Listopad, 2006 @ 01:24 PM]
Owszem, zdarzylo się parę razy, aczkolwiek moja wokalistyka nie należy do tych wielkiej próby...Ale w tak fajnym mieście jak Kielce wiele można wybaczyć... ;-)
Eliza [23 Listopad, 2006 @ 03:09 PM]
Czym falszywiej, tym fajniej i weselej...
Jarek [24 Listopad, 2006 @ 07:18 AM]
Jak powszechnie wiadomo - stopień tolerancji muzycznej stanowczo wzrasta po wypiciu. W sklepie na Słowackiego pokazało się nowe proste wino o uroczej skądinąd nazwie : " Menello " ... Ma nawet spore powodzenie wśród miejscowych wielbicieli taniej radości! ;-)
Eliza [24 Listopad, 2006 @ 08:31 AM]
Coz za odpowiednia nazwa...
Jarek [24 Listopad, 2006 @ 09:02 AM]
Był kiedyś do nabycia w Kielcach towar o nazwie: " Wino na Dzień Dobry "... I wśród określonej klienteli cieszył się sporym powodzeniem... ;-)
Eliza [24 Listopad, 2006 @ 09:09 AM]
Hahaha... zaraz pekne ze smiechu... Coz za zapraszajaca nazwa... :))
Jarek [24 Listopad, 2006 @ 09:27 AM]
Paręnaście lat temu wśrod kieleckich smakoszy jabłek w płynie powodzeniem cieszyły sie także; " Perła Podhala " i " Czar Nałęczowa "... Aczkolwiek amatorzy w tej branży mieli po spożyciu potężnego kaca...
Eliza [24 Listopad, 2006 @ 10:08 AM]
Jakos czlowiek nigdy nie mysli o skutkach ,jezeli chodzi o spozywanie tanich winek... Na drugi dzien sie umiera, ale pamiec jest dosyc krotka ;) :))
Jarek [24 Listopad, 2006 @ 10:40 AM]
Stąd mądrzy ludzie mawiają: " Jabole? Ten towar to ja serdecznie chromolę! "
Eliza [28 Listopad, 2006 @ 05:34 PM]
A Ty Jarku, jestes pewnie jednym z nich... ;) :))
Jarek [29 Listopad, 2006 @ 07:13 AM]
Jakoś wyrosłem z wyczynowego spożywania " jabłek w płynie " ...
Eliza [29 Listopad, 2006 @ 08:45 AM]
kiedys mowilo sie chyba o nich "wina siarkowe"...
Jarek [29 Listopad, 2006 @ 09:09 AM]
Rzeczywiście, były to trunki typu " siary bez miary "... Ale wielbicielom trunków o uroczych skądinąd nazwach, na przykład: " Leliwa ", lub " Kwiat Jabłoni " nie sprawiało to specjalnej różnicy...
Eliza [29 Listopad, 2006 @ 02:47 PM]
Slucham sobie teraz Szymcia Wydry" Najpiekniejsze dni" i marza mi sie sloneczne Kielce...Wino tez ,ale troszke lepszej jakosci ;) :))
Jarek [29 Listopad, 2006 @ 03:13 PM]
Dzisiaj akurat w Kielcach słońca za dużo to nie ma... Wino lepszej jakości niż osławione " Menello " można u nas bez problemu dostać... :-)
Eliza [30 Listopad, 2006 @ 12:30 AM]
Jarku , a jakiej muzyki ,oprocz polskiej jeszcze sluchasz?
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 07:21 AM]
Zależy od okoliczności i nastroju... ;-)
Eliza [30 Listopad, 2006 @ 01:26 PM]
Rzuc jakas nazwa... Prosze...
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 03:21 PM]
Nic konkretnego nie przychodzi mi w tej chwili do głowy...
Eliza [18 Grudzień, 2006 @ 01:07 AM]
Hmmm ... Pewnie jestes przemeczony praca i bieganiem po Kielcach ;) Przydalyby Ci sie wczasy...
Jarek [18 Grudzień, 2006 @ 02:12 PM]
Staram się jednak nadmiernie nie przemęczać...
Eliza [18 Grudzień, 2006 @ 03:28 PM]
Rzuc jakims imieniem , bo sie nie odczepie... Jarus , inna sprawa jest , ze do tej pory nie udalo mi sie zciagnac piosenki "Zapomnij o mnie ..." pana Andrzeja Dabrowskiego...Bardzo prosze o pomoc ! Spisz sobie moj e- mail adres i moze kiedys mi go przeslesz przez poczte... Bylabym super wdzieczna :)...
Jarek [18 Grudzień, 2006 @ 04:57 PM]
postaram Ci się Elizo przesłać jutro na e-maila nader ciekawy telefoniczny dialog z okolic Kielc... :-)
ELiza [19 Grudzień, 2006 @ 02:01 AM]
Super:))
Jarek [19 Grudzień, 2006 @ 10:05 AM]
No i jak tam Elizo, rozmówka dotarła? ;-) :-)
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 12:25 AM]
Jarus, dotarla!!! Odpisalam Ci na nia od razu, ale widze , ze wcale nie dostales tej wiadomosci, bo jakas godzine temu przyszla do mnie z powrotem... Tak to jest z poczta typu hotmail... Ale to nic! zalozylam polska poczte na onet.pl... Ta juz musi funkcjonowac... Za chwile wysle Ci wiadomosc tej samej tresci , ktora wyslalam dzisiaj z rana z hotmailu... Odpisz Jarku odrazu czy cos doszlo... :)
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 08:36 AM]
Obie wiadomości jakoś do mnie dotarły. Bardzo dziękuję!
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 08:40 AM]
No to cale szczescie :)) Ja tez dziekuje ! :))
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 10:06 AM]
Wysłałem Ci Elizo także kolejną, może Ci się to spodoba...
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 11:17 AM]
Odpowiedzialam na nia z samego rana... Czyzby odpowiedz moja nie doszla?...
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 12:21 PM]
Doszła okolo 11.00, i tak nieżle! Pozdrawia Cię Elizo była ekipa Radia TAK FM rozproszona po kieleckich redakcjach. :-)
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 01:23 AM]
Dziekuje i tez pozdrawiam... Ide juz spac... Do jutra...
Jarek [21 Grudzień, 2006 @ 07:47 AM]
Jak tam minęła nocka? Trafił Ci się Elizo jakiś kielecki sen? :-) A czy dialog telefoniczny spod Kielc robi już furorę wśród Twoich znajomych? ;-)
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 01:38 PM]
Jescze jaka! Ale i ja sama slucham go kilka raza dziennie...
Jarek [22 Grudzień, 2006 @ 07:03 AM]
Popatrz Elizo - nagranie ma około półtorej minuty, a ile przynosi radości!... Bywały już w Kielcach przypadki wklejania jego fragmentów jako dzwonka do telefonu komórkowego. Ale sens tego dialogu telefonicznego spod Kielc zrozumieją chyba tylko Ci Twoi znajomi , którzy są rodem z Polski i znają te klimaty... ;-) :-)
Eliza [22 Grudzień, 2006 @ 01:59 PM]
Hej :) Ale to jest szpan miec taki dzwonek...:) Nie moge sie dostac do mojej poczty dzisiaj , pewnie za duzo ludzi z niej w tej chwili korzysta... Jarek w ogole nie chce mi sie tu nic pisac przez te glupie lancuszki... Sa juz prawie wszedzie :(
Jarek [22 Grudzień, 2006 @ 05:13 PM]
Eliza, nie patrz na te głupoty, tylko pisz o Kielcach! Pozdrawiam serdecznie Panią Prezes Fan Clubu Miasta Kielce! Myślę, że teraz Twój dzwonek na komórkę będzie rarytasem w Twoim otoczeniu!
Eliza [27 Grudzień, 2006 @ 01:25 AM]
Aktualnie moj dzwonek to piosenka grupy Scissors Syster - "I dont feel like dancing"... Pewnie tez znana w Polsce... W piatek przyjechal do mnie brat i zprezentowal mi swietny budzik na komorke , tez po "polsku"... Teraz to ja dopiero mam rarytasy ;) :))
Jarek [27 Grudzień, 2006 @ 07:19 AM]
Przesłałem Ci Elizo kilka typowych fotek z polskimi klimatami. Powinny się nadać na tapety do wyświetlacza... ;-) :-)
Eliza [27 Grudzień, 2006 @ 01:40 PM]
hahahahahahahahah.....siedze wlasnie z bratem i ogladamy te fotki ciezkich milosnikow jogi... Mam tylko nadzieje , zzadna z nich nie jest wyciagnieta z Twojego wlasnego albumu ;) :)))
Jarek [27 Grudzień, 2006 @ 02:33 PM]
W zasadzie w obecnym czasie obowiązuje w Kielcach hasło, że : religijny człowiek od Wigilii do Trzech Króli nie ma prawa wytrzeżwieć... Ale pomimo tej dewizy staram się raczej nie doprowadzać swojej osoby do stanu używalności worka po cemencie... ;-) P.S. A bramę na Wesołej widoczną na sąsiednim zdjęciu zaatakowali jednak wielbiciele graffitti...
Eliza [11 Styczeń, 2007 @ 08:49 AM]
Tragiczne :( Mam tylko nadzieje , ze firm, czyszczenia tego typu "malarstwa" ,jest dosc w Kielcach...
Jarek [11 Styczeń, 2007 @ 11:28 AM]
Firmy są, ale grafficiarze też są aktywni...
Eliza [12 Styczeń, 2007 @ 01:02 AM]
Tak jak wszedzie :(
Jarek [12 Styczeń, 2007 @ 07:13 AM]
Kieleccy spece od graffiti są szeroko znani. Parę lat temu pokazywano w Teleexpressie egipską piramidę Heopsa z napisem sprey`owym: " Radom - h.. e!!! ". Komentarz byl krótki: " Widocznie do Kairu dotarli ludzie z Kielc!... " ;-)
Eliza [12 Styczeń, 2007 @ 08:48 AM]
Nieeeee!......:))))))) Ale bomba! Jechac na wczasy do Kaira i nawet tam glowkowac jak najlepiej upodlic Radom :)) Jarus , a Teleexpres jeszcze zyje? Wow! Doskonale pamietam pierwszy program ;)
Jarek [12 Styczeń, 2007 @ 09:18 AM]
Teleexpress ma się calkiem dobrze. A propos graffiti... Swego czasu na kieleckim osiedlu Sady , obok dawnego Pewexu na Jarzębinowej na pobliskim bloku widniał napis: " Człowieku, nie pal tyle, bo Ci na gorzałę nie starczy!!! " I strzałka w kierunku tego sklepu... ;-)
Eliza [14 Styczeń, 2007 @ 11:43 PM]
:)) Pewex omijalam zawsze wielkim kolem, ale za to gdy przyjechalam do Polski poraz pierwszy,stalo mnie juz na to, aby zaprosic moja stara paczke z Zeromskiego ,na dobre wino czeresniowe :)
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 06:59 AM]
Chwała Bogu, że jednak wybraliście wariant jakościowy, a nie ilościowy... ;-)
Eliza [15 Styczeń, 2007 @ 08:41 AM]
Tak naprawde to nikt nie komentowal smaku tego wina...Wszyscy pili z gwinta i to w dodatku w krzaczastym zdziczalym ogrodzie...
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 10:02 AM]
No to surowiec do wyrobu kolejnych trunków mieliście wtedy pod ręką. Balon, drożdże, cukier, trochę wody i produkcja poszłaby aż miło! Jednak nie ma to jak imprezy w uroczych plenerach kieleckich ogrodów... ;-)