strona główna
Albumy :: Teksty źródłowe :: Forum :: Zaloguj
Ostatnio dodane :: Ostatnie komentarze :: Najpopularniejsze :: Top Lista :: Ulubione :: Szukaj


Oceń te zdjęcie (obecna ocena : 0.6 / 5 głosów: 41)
Do niczego
Słabe
Niezłe
Dobre
B. dobre
Doskonałe
SmurfMądrala [22 Wrzesień, 2006 @ 05:38 PM]
Mniej znaczy więcej.Trafne!!!
Eliza [11 Październik, 2006 @ 09:47 PM]
A to oto wyrzezbienie dachu nalezy chyba do willi na Prostej.
Jarek [12 Październik, 2006 @ 08:30 AM]
Dach też jest z tej willi...
Eliza [16 Październik, 2006 @ 03:23 PM]
hmmm
Jarek [17 Październik, 2006 @ 08:08 AM]
Byłem dziś rano koło tej willi... zarówno dach, jak i wyrzeżbienie nadal funkcjonuje! :-)
Eliza [20 Październik, 2006 @ 04:08 PM]
A Glinianki jeszcze zyja, czy juz wyschly?
Jarek [21 Październik, 2006 @ 01:30 PM]
Funkcjonują, aczkolwiek ten teren też powoli zostaje zabudowywany... Ale jeziorko jest! :-)
Eliza [22 Październik, 2006 @ 06:04 PM]
A jeszcze ktos sie tam kapie?
Jarek [23 Październik, 2006 @ 07:05 AM]
Zdarzają się takie przypadki. Wszak amatorów sportów wodnych jest w okolicy sporo. A młodzież też mamy zdolną i pełną spontanicznych pomysłów!... :-)
Eliza [23 Październik, 2006 @ 12:31 PM]
Oczywiscie! :) To nie bylo tak dawno jak sama nurkowalam w tej metnej wodzie... Chlopaki kapali sie na "waleta" i marzylo im sie ,ze my tez zrzucimy nasze stroje :) ,ale gdzie tam....
Jarek [23 Październik, 2006 @ 01:57 PM]
" Już był w ogródku, już witał się z gąską... " Życie nie pieści!... No i nie wszystkie marzenia się spełniają, nawet w Kielcach koło Wietrznii...
Eliza [23 Październik, 2006 @ 03:05 PM]
Ale czesc jednak sie spelnia... Trzeba byc optymista i wykozystywac dane nam mozliwosci ;)
Jarek [23 Październik, 2006 @ 03:24 PM]
To też prawda... Ale w Kielcach przy odrobinie chęci przecież wszystko jest możliwe!!! :-)
Eliza [25 Październik, 2006 @ 12:33 AM]
Co za fantastyczne miasto! :)
Jarek [25 Październik, 2006 @ 07:01 AM]
Dlatego nie mam zamiaru wyprowadzać się z tego miasta!... :-)
Eliza [30 Październik, 2006 @ 01:44 PM]
Wcale sie nie dziwie! :)) Moim marzeniem jest przeprowadzka...
Jarek [30 Październik, 2006 @ 02:33 PM]
Jak mniemam na Żeromskiego, albo w te okolice... :-)
Eliza [30 Październik, 2006 @ 02:42 PM]
Nio... dokladnie... :)
Jarek [30 Październik, 2006 @ 03:05 PM]
Albo do pałacyku architekta Szpakowskiego na ulicy Juliusza Słowackiego 16... :-)
Eliza [30 Październik, 2006 @ 06:06 PM]
To tylko marzenia scietej glowy... :))
Jarek [31 Październik, 2006 @ 07:01 AM]
Czasem marzenia się spełniają... :-)
Eliza [31 Październik, 2006 @ 10:19 AM]
Ale nie takie... Chyba ,ze wygram wielka wygrana w totolotka....
Jarek [31 Październik, 2006 @ 12:57 PM]
I tego Ci Elizo kielczanie serdecznie życzą! :-)
Eliza [31 Październik, 2006 @ 11:15 PM]
DZIEKUJE! Oprocz tego palacyku, otworzylabym super karczme tez gdzies w tej okolicy... Wyposazenie -drewno,beczki i konskie siodla... Co sobote muzyka live... Ale by bylo...
Jarek [02 Listopad, 2006 @ 07:07 AM]
Ciekawy zbieg okoliczności... Prawie naprzeciwko willi architekta Szpakowskiego ( ul. J. Słowackiego 16 ) znajduje się sklep z artykułami jeżdzieckimi " Rumak ". Siodła i inne artykuły rymarskie są tam w ciągłej sprzedaży!
Eliza [03 Listopad, 2006 @ 02:30 PM]
Jaki przyjemny zbieg okolicznosci ... :) Ciekawe Jarku czy bys byl stalym gosciem w tej karczmie?... ;) :))
Jarek [03 Listopad, 2006 @ 02:33 PM]
To jest sklep z towarem jezdzieckim... Karczmy jak na razie na Słowackiego nie ma, ale kto wie... ;-)
Eliza [03 Listopad, 2006 @ 02:37 PM]
Wiem.. Ja pytam czy bys byl stalym gosciem w mojej karczmie :))
Jarek [03 Listopad, 2006 @ 02:42 PM]
Wchodzę w ten temat w ciemno!!! :-) Ale kiedy to będzie?! :-(
Eliza [03 Listopad, 2006 @ 05:48 PM]
Moze i nigdy ,ale pomarzyc przeciez mozna... Nasze marzenia trzymaja nas przy zyciu ;) :)
Jarek [06 Listopad, 2006 @ 07:23 AM]
Marzenia, marzeniami... Aczkolwiek nie ma jeszcze w Kielcach czegoś w rodzaju hippicznej karczmy... Jest tylko restauracja " Stangret " na Stadionie, nieopodal ośrodka jeżdzieckiego.
Eliza [06 Listopad, 2006 @ 01:47 PM]
To wielka szkoda... wyglada na to ,ze Kielczanie musza poczekac sobie na moja przeprowadzke...
Jarek [06 Listopad, 2006 @ 02:27 PM]
Zanosi się na to, że wykosisz Elizo tutejszą konkurencję! ;-) No i w dzielnicy " guberialnej " przybędzie bardzo fajny lokal, a nie jakaś nachlajnia... :-)
Eliza [06 Listopad, 2006 @ 10:31 PM]
Narazie to tylko male plany... Ale kto wie...
Jarek [07 Listopad, 2006 @ 07:01 AM]
Znając co nieco Ciebie Elizo, to przecież lubisz swoje pomysły wprowadzać w czyn... :-)
Eliza [07 Listopad, 2006 @ 12:35 PM]
Owszem,ale na zrealizowanie tego planu potrzebna mi jest gotowka... Spora gotowka... Narazie tylko mysle...
Jarek [07 Listopad, 2006 @ 01:49 PM]
Wygląda na to, że jesteś życiową optymistką i plan utworzenia w kieleckiej dzielnicy " guberialnej ' wartościowego lokalu będzie kiedyś zrealizowany!... :-)
Eliza [07 Listopad, 2006 @ 02:40 PM]
Daj Panie Boze... Ale zajmie to Jarku,zajmie....
Jarek [08 Listopad, 2006 @ 07:07 AM]
Jak na razie, to musimy jeszcze bardzo długo czekać na Twoją Elizo wizytę w słynnym Grodzie nad Silnicą... Ale kiedy już się tutaj pojawisz to dopiero będzie się wtedy działo! Choćby na ulicy Żeromskiego!... ;-)
Eliza [08 Listopad, 2006 @ 10:10 AM]
Az sie sama do siebie usmiecham jak czytam Twoj Jarku komentarz... Pewnie ,ze sie bedzie dzialo... Cale Kielce beda o tym mowic ;) :))
Jarek [08 Listopad, 2006 @ 12:07 PM]
No i będziesz miała Elizo co wspominać w długie , jesienne wieczory...
Eliza [08 Listopad, 2006 @ 03:09 PM]
Wlasnie to jest potem najwazniejsze...wspomnienia...
Jarek [08 Listopad, 2006 @ 03:30 PM]
A w Kielcach sporo sie dzieje... ZAPRASZAMY!!! :-)
Eliza [08 Listopad, 2006 @ 11:59 PM]
Dziekujemy!!! Przyjedziemy ! :)) ;)
Jarek [09 Listopad, 2006 @ 08:41 AM]
Ale sie będzie dopiero wtedy w Kielcach działo! :-)
Eliza [15 Listopad, 2006 @ 08:04 PM]
Witaj Jarus po kilku dniowej przerwie :) Co slychac w uroczych Kielcach?
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 07:46 AM]
W pięknym i nader interesującym Grodzie nad Silnicą jest bardzo ładna póżno jesienna pogoda. I jak zwykle sporo się dzieje... :-)
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 09:26 AM]
Juz widze te czerwone liscie i mokre bloki na Zeromskiego... Kasztany w parku... Pachnaca ziemia i chodniki....
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 09:34 AM]
Mniej więcej tak to teraz w Kielcach się przedstawia...
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 09:38 AM]
Czysta romantyka... Idealna pora na dlugie spacery...
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 09:58 AM]
Tak... Zwłaszcza na końcu osiedla Świętokrzyskiego... ;-) W taką pogodę można być pewnym potarganej fryzury...
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 10:01 AM]
Wiaterek we wlosach to tez romantyka :)
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 10:09 AM]
Może i tak... Ale tamtejsze wichury brahowi z Szydłówka obdarły psiaka ze skóry...
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 10:13 AM]
Nie boj sie Jarus ,mozesz smialo napisac "Burka" ... Absolutnie nie kojarze tego z tym samym co sniezka ;) :))
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 11:48 AM]
Fakt , pozostaje faktem - o tej porze roku nieżle wieje w tamtym rejonie Kielc!
Eliza [16 Listopad, 2006 @ 12:56 PM]
To znaczy ,ze jak ktos chce totalnie zmienic swoja fryzure to osiedle Swietokrzyskie sluzy pomoca ;) :)
Jarek [16 Listopad, 2006 @ 01:16 PM]
Rzeczywiście: jest tam kilka zakładów fryzjerskich...
Eliza [29 Listopad, 2006 @ 03:14 PM]
"W glowie mam tysiace pytan, drecza mnie wciaz czarne mysli..." Ale sie dzisiaj rozspiewalam... Ludzie ja chce do Kielc!!!!
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 07:11 AM]
Serdecznie ZAPRASZAMY do uroczego miasta nad Silnicą! :-)
Eliza [30 Listopad, 2006 @ 01:13 PM]
Dzieki :) Ale mialam wczoraj fajny wieczorek... Muzyka na calego, zimne Staropramen...Poskakalam ,poszalalam i poszlam spac :)
Jarek [30 Listopad, 2006 @ 03:11 PM]
w Kielcach jest mniej więcej tak samo, tylko piwo inne... Chyba, że ktoś preferuje pół literka... ;-)
Eliza [18 Grudzień, 2006 @ 12:01 AM]
Pol literka to tylko raz na rok... Kiedys mialam lozko na balkonie, takze doskonale mozna bylo sobie tam pospac po takiej imprezie...Wiaterek dmuchal prosto na twarz,gwiazdki ladnie swiecily,a z rana ptaszki mnie budzily... :)
Jarek [18 Grudzień, 2006 @ 01:59 PM]
Całkiem przyjemna opcja pobudki... A z boczku pewnie oczekiwało sobie zbawienne w taki poranek dobre piwo...
Eliza [19 Grudzień, 2006 @ 01:38 AM]
hehe... Z boku stalo sobie wiadro, a popularnosc piwa w tym dniu , nie byla pewna karta ;) :)
Jarek [19 Grudzień, 2006 @ 08:15 AM]
A co było w tym wiadrze?
Eliza [19 Grudzień, 2006 @ 09:44 AM]
Nawet nie pytaj... Na szczescie najczesciej nic ;) :)
Jarek [19 Grudzień, 2006 @ 09:59 AM]
A ja myślałem, że to było wiaderko wody z Sorbovitem... A to po prostu środek zapobiegawczy przeciw zanieczyszczeniu otoczenia!...
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 12:58 AM]
hehehe... No , tak jakby... Poprostu "chlanie " to nic dla mnie...
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 08:14 AM]
Czyli: nie będą mieli z Ciebie Elizo pociechy w słynnej kieleckiej nachlajni na Zagórskiej...
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 08:56 AM]
Hehehehe... No na to nie wyglada... Ale z Ciebie chyba tez zadnej nie maja?... :))
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 09:58 AM]
Bywając w kieleckich pijalniach piwa staram się opuszczać lokal w stanie jako takiej przydatności do życia... ;-)
Eliza [20 Grudzień, 2006 @ 11:10 AM]
Takze na taczkach jeszcze do domu nie wracales... Super! Oszczani i obrzygani faceci jakos mi nigdy nie imponowali ;) :))
Jarek [20 Grudzień, 2006 @ 12:10 PM]
Jakoś staram się nie należeć do wątpliwie ekskluzywnego grona gości rzygających bez ostrzeżenia... ;-) P.S. Co do sikania po piwie wyznaję zasadę: "poczekajta wszyscy, aż się jeden wyjszczy!" :-)
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 12:32 AM]
To raczej dluga droga was czeka ;) :)) .....
Jarek [21 Grudzień, 2006 @ 07:20 AM]
Jak na razie , to plenerowe sikanie idzie mi całkiem sprawnie... ;-)
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 12:28 PM]
Wracajac do tematu Kielc ;) Napewno pieknie wygladaja teraz w czasie Swiat...
Jarek [21 Grudzień, 2006 @ 12:48 PM]
Śniegu co prawda teraz w Kielcach nie ma, ale świąteczne iluminacje są imponujące...
Eliza [21 Grudzień, 2006 @ 01:36 PM]
Jarus ,jestem dzisiaj strasznie zalatana... Jezyk mam do kolan, a serce w gardle... Odpisze Ci na wszystko wieczorem... Znowu musze w droge.... Paaaaaaa
Jarek [21 Grudzień, 2006 @ 02:18 PM]
"Takie zasuwanie na tej budowie, że nawet nie ma kiedy taczek załadować... " Skądś znam takie klimaty... Oby tylko wieczór był dla Ciebie Elizo spokojny! Powodzenia! :-)
Eliza [27 Grudzień, 2006 @ 12:59 AM]
Dziekuje... :) Owszem , byl nader spokojny...Usnelam na fotelu, a budzac sie po jakims czasie, otworzylam oczy akurat na straszna diabelska bestie i prawie sie posikalam ze strachu...:)
Jarek [27 Grudzień, 2006 @ 07:12 AM]
Ciekawe... Ale podobno kiedy rozum śpi , to budzą się demony... ;-)
Eliza [27 Grudzień, 2006 @ 01:30 PM]
:)) Akurat w moim przypadku,byl to nie zgaszony telewizor i wyswietlany w nim nocny horror :)
Jarek [27 Grudzień, 2006 @ 01:43 PM]
W Kielcach też mamy paru takich gości, że bez castingu otrzymaliby angaże w tego rodzaju produkcjach. Osobiście znam takiego jednego, który do fotografii rodzinnej nie nadawał się nawet po retuszu ( co prawda - to były czasy, gdy grafika komputerowa dopiero raczkowała )... Przypuszczam, że twórcy monideł mogliby bez mrugnięcia okiem angażować go jako modela do swoich " dzieł "... ;-)
Eliza [14 Styczeń, 2007 @ 11:26 PM]
Biedak! Ale pwenie mial za to inne zalety...Dobre serduszko , a moze byl jakims artysta?... :)
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 07:17 AM]
Jeśli chodzi o artystyczne strony tego gościa - to z artyzmem, i ku uciesze gawiedzi wypijał proste wino z gwinta w czasie piętnastu sekund... ;-)
Eliza [15 Styczeń, 2007 @ 08:22 AM]
hahahahahaha...Takze wcale sie nie mylilam...Samo zycie....
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 09:58 AM]
A tak swoją drogą, to ciekawe jakim powodzeniem cieszyłby się film z takiego wyczynu... ;-)
Eliza [16 Styczeń, 2007 @ 01:33 AM]
Na "You Tube"? napewno ogromnym :)) Ciekawi mnie natomiast, ile Tobie Jarku zabieralo wypicie wina w ten sposob, w Twoich "mlodych " latach.. :))
Jarek [16 Styczeń, 2007 @ 07:03 AM]
W tej konkurencji raczej nie aspirowałem do bicia rekordów czasowych... ;-)
Eliza [16 Styczeń, 2007 @ 11:05 PM]
Prosze o przeklad slowa "gawiedzi"...
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 07:07 AM]
Gawiedż, to przypadkowo zebrana publiczność podczas jakiś amatorskich występów ( na przykład wokalnych w stanie niezłego wstawienia ) ... ;-)
Eliza [17 Styczeń, 2007 @ 08:35 AM]
Dzieki ;) Ok ...teraz rozumie... :)
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 08:49 AM]
A czy masz w planie jakieś spontaniczne popisy wśrod licznej publiczności?
Eliza [17 Styczeń, 2007 @ 08:52 AM]
Spontaniczne ,czyli nie planowane... ;) Jak juz wczesniej wspomnialam, oprocz tego , ze po kilku lykach wina staje sie wiellim filozofem, spiewam calym gardlem... :))
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 09:04 AM]
Kwintesencja rzymskiej maksymy: " Kobieta, wino i śpiew " ;-)