strona główna
Albumy :: Teksty źródłowe :: Forum :: Zaloguj
Ostatnio dodane :: Ostatnie komentarze :: Najpopularniejsze :: Top Lista :: Ulubione :: Szukaj


Pałacyk Hueta
ul. J. Słowackiego – pałacyk Hueta.
Wybudowany w 1908 r. wg własnego projektu przez Władysława Hueta – malarza i nauczyciela języka francuskiego w Szkole Handlowej (dzisiejszym liceum Śniadeckiego).
Oceń te zdjęcie (obecna ocena : 1.5 / 5 głosów: 34)
Do niczego
Słabe
Niezłe
Dobre
B. dobre
Doskonałe
Jarek [11 Październik, 2006 @ 01:16 PM]
Bardzo ciekawy architektonicznie dom. Szkoda, że ostatnimi czasy nieco podupadł na wyglądzie. A i z pięknego ogrodu też zrobiły się haszcze...
Eliza [11 Październik, 2006 @ 01:20 PM]
moze mieszka tam juz jakas staruszka ktora nie ma sily sie troszczyc o swoj palacyk... Jarus idz i zapytaj...
Jarek [11 Październik, 2006 @ 01:28 PM]
Albo pomieszkują tam ludzie z kwaterunku i los tej chawiry nie dokońca ich rajcuje?
Eliza [11 Październik, 2006 @ 01:32 PM]
Nie pamietam co to "chawira" i "rajcuje"... niestety:(
Jarek [11 Październik, 2006 @ 01:44 PM]
Być może w tym uroczym domu zamieszkują ludzie, którzy otrzymali przydziały lokali z Wydziału Kwaterunku Urzędu Miasta. W związku z tym stan techniczny budynku nie wzbudza ich zachwytu, gdyż pomieszkują tu z konieczności... P.S. A w tej formie jest to dla Ciebie Elizo bardziej zrozumiałe? ;-)
Eliza [11 Październik, 2006 @ 01:46 PM]
o wiele :))))) dziekuje;) ale "chawira " i "rajcuje" to definitywnie nowe slowa w moim slowniku...
Jarek [11 Październik, 2006 @ 02:01 PM]
Ale one funkcjonują w języku potocznym od dość dawna...
Eliza [11 Październik, 2006 @ 02:09 PM]
pewnie zapomnialam :(
Jarek [11 Październik, 2006 @ 03:08 PM]
Widocznie w Twoim otoczeniu nie są w użyciu takie określenia...
Eliza [11 Październik, 2006 @ 10:34 PM]
pewnie tak... Jakby na to nie patrzec, to nauczylam sie od Ciebie mase zwrotow a takze przypomnialam sobie mase slow...
Jarek [12 Październik, 2006 @ 08:48 AM]
I w ten sposób stałaś się Elizo osobą najbardziej elokwentną w swoim środowisku!...
Eliza [12 Październik, 2006 @ 11:04 AM]
Jezeli chodzi o jezyk polski,tak....Nie zapomnijmy ,ze wyjezdzajac z Polski w wieku lat 13 ,jezyk polski zastopowal sie w moim przypadku w rozwoju, ...Ale nie o tym tu mowa...Mowmy o ul.Prostej... Czy pamietasz Jarku dawna biblioteke w starym ale jakze peknym domu na tej to ulicy? Albo kasino wojskowe?
Jarek [12 Październik, 2006 @ 11:12 AM]
Ta chata stoi do tej pory, biblioteka zdaje się, ze jest gdzieś przeniesiona. Kasyno wojskowe nie egzystuje na ulicy Prostej od 1988 roku... Ale nadal funkcjonuje biblioteka na Żeromskiego! A po polsku piszesz Elizo całkiem poprawnie! :-)
Eliza [12 Październik, 2006 @ 11:15 AM]
Staram sie :) To wlasnie ta biblioteka zostala przeniesiona na Zeromskiego...Mialam chyba z 7 czy 8 lat jak ja przeniesli...
Jarek [12 Październik, 2006 @ 11:26 AM]
Co to się w tych Kielcach wyrabiało...
Eliza [12 Październik, 2006 @ 11:31 AM]
A dom tej biblioteki to ten obok Kasyna Wojskowego, z wysokimi schodami kamiennymi....
Jarek [12 Październik, 2006 @ 12:09 PM]
Teraz w tych pomieszczeniach są jakieś zakłady krawieckie. A schody są ekstra, w sam raz na plener filmowy! :-)
Eliza [12 Październik, 2006 @ 02:20 PM]
mam nadzieje ze dom ten nie jest w rozsypce i schody nie zawala sie pode mna gdy na nie wejde ...
Jarek [12 Październik, 2006 @ 02:32 PM]
Schody sa całkiem solidne i w dobrym stanie! Dzisiaj je oglądałem. Nie musisz się obawiać... :-)
Eliza [12 Październik, 2006 @ 02:36 PM]
Dziwne ,ze akurat zawsze jestes w tych miejscach o ktorych mowa :)) Smieci zbierasz po Kielcach czy cos? ;)
Jarek [12 Październik, 2006 @ 02:45 PM]
Nie, nie jestem z branży typu Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania... :-) Po prostu staram się trzymać rękę na pulsie wydarzeń miasta. A, że Ciebie interesuje teraz kielecka dzielnica Guberialna - no to staram się być na bieżąco w tym rejonie grodu nad Silnicą...
Eliza [12 Październik, 2006 @ 03:02 PM]
No i jak Cie tu nie nazwac rycerzem....;)
Jarek [12 Październik, 2006 @ 03:21 PM]
Nie przyjęliby mnie do tego cechu z powodu braku podstawowych kwalifikacji... Niestety, nie posiadam zakutego łba... ;-)
Eliza [13 Październik, 2006 @ 10:16 AM]
Zmodernizowani rycerze nie potrzebuja takiego wyposazenia...
Jarek [13 Październik, 2006 @ 10:42 AM]
Może to i prawda... Ale my tutaj w Kielcach o takowych nowościach jeszcze nie słyszeliśmy...
Eliza [15 Październik, 2006 @ 11:43 PM]
:)) Fajny jestes Jarus... Patrzac na ta fotke dochodzi do mnie zapach Bzow ,ktore uwielbiam i zawsze kojarze z moim dziecinstwem....
Jarek [16 Październik, 2006 @ 07:11 AM]
W ogrodzie otaczającym ten dom rosną też magnolie...
Eliza [16 Październik, 2006 @ 08:23 AM]
Tez uwielbiam... Nie mowiac o jasminie....
Jarek [16 Październik, 2006 @ 09:05 AM]
Jaśminu w tym ogrodzie nie widziałem... Ale przy badaniu tego ogrodu o mało co nie wdepnąłem na jakiegoś kimającego tam amatora spożywania tanich win w plenerze! :-)
Eliza [21 Październik, 2006 @ 10:42 AM]
Chociaz mial gust...Piekne miejsce wybral do tego spozywania wina...
Jarek [21 Październik, 2006 @ 01:46 PM]
Niedaleko tego ogrodu jest sklep z takim towarem.
Eliza [19 Listopad, 2006 @ 10:59 PM]
Moze to wlasnie ten w ktorym kiedys kupowalam lizaki...
Jarek [20 Listopad, 2006 @ 08:10 AM]
Niestety... Ten o którym mowa powstał po roku 1990. Jest on na ulicy Słowackiego, a sąsiaduje ze sklepem " Rumak " oferującym artykuły jeżdzieckie... Jest tam sympatyczna obsługa i miła atmosfera. ;-)
Eliza [18 Grudzień, 2006 @ 01:17 AM]
Hmmm, Czyzbys Jarku byl zwolennikiem jazdy konnej? A moze to tylko ta mila obsluga jest wystarczajacym powodem do odwiedzania tego sklepu ? ;) :)
Jarek [18 Grudzień, 2006 @ 02:18 PM]
Jeśli chodzi o jazdę konną, to wyłącznie w celach towarzyskich bywam na corocznej imprezie " Hubertus ". W zamierzchłej młodości raz jeden próbowałem okiełznać arkana prowadzenia furmanki, ale nie mogłem jakoś dojść do porozumienia z siłą pociągową tego pojazdu... Ale też całkiem miła obsługa jest w sklepie przez ścianę, czasem kupuję tam piwo.
Eliza [14 Styczeń, 2007 @ 11:57 PM]
Czy w Kielcach jest wybudowana jakas trasa na konskie wyscigi?
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 07:09 AM]
A i owszem, funkcjonuje sobie hippodrom. Jest też kilka ośrodków jeżdzieckich... A i furmankę zaprzężoną w konika można jeszcze spotkać na kieleckich ulicach...
Eliza [15 Styczeń, 2007 @ 08:32 AM]
Taka chcialbym sie chetnie przejechac... Ale romantyczne...
Jarek [15 Styczeń, 2007 @ 10:11 AM]
W okolicznych wioskach jeszcze są specjaliści od powożenia takimi zaprzęgami... Niegdyś mawiano: " Wiejski Fiat - cztery koła i bat" . ;-)
Eliza [16 Styczeń, 2007 @ 02:00 AM]
:) Jarus ide lulu...Mam nadzieje , ze przysnia mi sie Kielce i jakas fajna kielecka impreza...Do jutra ;)
Jarek [16 Styczeń, 2007 @ 07:14 AM]
Może przyśni Ci się Elizo Pałacyk Hueta ze zdjęcia powyżej?
Eliza [16 Styczeń, 2007 @ 08:39 AM]
Nic mi sie nie snilo :( Ale tak na marginesie ,to jakis tydzien temu snilo mi sie , ze Ty Jarku przyjechales do mnie w odwiedziny...Miales kudlata czupryne, a twarz strasznie podobna do Szymka Wydry... Miedzy innymi, lowilismy szczupaka w pobliskim parku... :)
Jarek [16 Styczeń, 2007 @ 09:46 AM]
Tyle, że ja nie mam zapędów do kłusownictwa rybnego w parkach...
Eliza [16 Styczeń, 2007 @ 11:29 PM]
Ja tez nie :)) Ale w innych pieknych miejscach ,tak...
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 07:13 AM]
Ale w kieleckim Parku Miejskim nie ma szczupaków... ;-)
Éliza [17 Styczeń, 2007 @ 08:39 AM]
A co jest ?
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 08:54 AM]
Jest sporo ptactwa nader chętnego do robienia niezamierzonego balejażu na wlosach i nowych wzorków na ubraniach... ;-)
Eliza [17 Styczeń, 2007 @ 08:58 AM]
Poprostu dokladny "makeover"... :))
Jarek [17 Styczeń, 2007 @ 09:02 AM]
Ale nie każdy ubóstwia atrakcje tego typu... ;-)
Jarek [19 Styczeń, 2007 @ 01:06 PM]
Przechodziłem dzisiaj obok pałacyku Hueta. Ubywa w nim szyb, ale za to przybywa porozrzucanych pustych butelek i plastikowych kubków. Pić, to piją, ale sprzątać nie ma komu...